pomiauki kotki Holi
Kategorie: Wszystkie | Holimoże | Pomiauki
RSS
poniedziałek, 31 maja 2010

Gdzie się w kocie przestawia budzik????!!!! Ta systematyczność i powtarzalność jest przerażająca...

piątek, 28 maja 2010

...spędzić cały dzień na spaniu w pozycjach zasakakujących, w miejscach dowolnych, a potem - wypoczęta - w nocy zagrzewać personel do zabawy, stosując: lizanie powieki ("ooo! już prawie otwierasz oko"), rzucanie zabawki na twarz ("no co jest??? obudź się!"), włączanie intensywnego sygnału paszczowego, stojąc personelowi nad głową ("no mówię do ciebie!"). Odpowiedzi personelu nie nadają się do publikacji.

czwartek, 27 maja 2010

...wsadzić dupkę w klawiaturę, kontemplując monitor i doprowadzając do apopleksji personel, któremu nagle podczas pracy komputer zaczyna wariować i otwierać jakąś straszną ilość okienek.

sobota, 22 maja 2010

...włączyć motorek i wywalić się do głaskania w porze zwykłego funkcjonowania personelu, a nie o 5 rano. Personel docenił ten gest i odwdzięczył się rzetelnym wygłaskaniem Holisona.

środa, 12 maja 2010

Wiosna. Jak mawiali Klasycy (ukłon dla Klasyków): "Wszystko rośnie we wiośnie". Rosną też owady, a te stworzenia wyjątkowo znieważają Holisona i sprawiają, że zasiadanie przy oknie ostatnio stało się znacznie bardziej nerwowe. Dziś rano Holi jak zwykle okupowała parapet: silna, zwarta i gotowa do ataku na muchy za szybą - uszy na baczność, wibrysy nastroszone, mięśnie napięte. Z czasem jednak kota znudziła się muchami, albo muchy znudziły się oknem - w każdym razie Holison wybrał wygodne miejsce obserwacyjno - sypialniane, czyli regał. Kot spał. Sielanka. I nagle przez uchylone okno do pokoju wleciała mucha i zabrzęczała na szybie od wewnątrz! Kot w momencie był "na baczność", wystartował z regału, dobiegł do okna i... stracił wątek. "Mał, mmał, łał, ŁAŁ, ŁAŁUUUU - gdzie jest to coś, przecież tu było!!!!". Żałosne łkania zmusiły personel do dźwignięcia czterech liter i pokazania kotu palcem, że TU mucha wlazła pod ręcznik, na którym siedzisz. No i się zaczęła walka Holisona z muchą, gdzie mucha od początku była na przegranej pozycji. Zabawa - sądząc po odgłosach była przednia: "mał, łał, małoo, łaaał, łałooo, łałiiiiij". Niestety wredny personel zepsuł taką fajną imprezę i skrócił cierpienia biednej musze, co zostało skwitowane potężnym kocim protestem paszczowym. Widać było, że kotek "lubi tę robotę". Bezwzględny drapieżca.

środa, 05 maja 2010

Kot jest idealnym pracownikiem biurowym. Wykazuje się wszelkimi cechami, umiejętnościami i kompetencjami potrzebnymi w pracy biurowej - jest ambitny i walczy o każdy stołek:

Kot na fotelu

Doskonale potrafi poruszać się w gąszczu bieżących i archiwalnych dokumentów:

Kotek w segregatorach

Praca to dla niego wielka przyjemność - prawie wypoczynek:

Kotek leży na biurku

By po spełnieniu swych obowiązków, zlec w poczuciu dobrze wykonanej roboty:

Kotek lezy pod biurkiem w kablach

niedziela, 02 maja 2010

Słomkę można: gryźć, napadać, udać, że to słomka napada, przesunąć łapą w jedną stronę, a potem w drugą, wcisnąć pod szafkę, próbować wykopać spod szafki, przenosić po całym mieszkaniu, zbunkrować osiem słomek tak, że inni domownicy nie potrafią znaleźć żadnej, po czym nagle zmaterializować je wszystkie w jednym miejscu, wnieść na regał i znieść z regału, uciekać przed słomką, aportować, zostawić na środku pokoju, zakopać w pościeli, objąć wszystkimi kończynami naraz i przeturlać się z nią po podłodze, itd...

Kotek obgryza słomkę

Kotek ze słomką

sobota, 01 maja 2010

"Może i troszkę urosłam i się już nie mieszczę - ale żebyście sobie
nie myśleli - z tego miejsca kontroluję WSZYSTKO i WSZYSTKICH...
...nawet jak przysypiam"

Holi na regale