pomiauki kotki Holi
Kategorie: Wszystkie | Holimoże | Pomiauki
RSS
piątek, 24 września 2010

... że jak się rozprują, to żeby trocinki się nie wysypywały, to trzeba je zaszyć. Taka myśl dopada nas przy każdym spojrzeniu na holisonkowy brzuszek - to pewnie przez te fioletowe "sznureczki" przy pluszowym futerku...

łapka kotka Holi

czwartek, 23 września 2010

Dzisiejszej nocy Holi postanowiła nieco zredefiniować koncepcję kubraczka. Wcześniejsze popisy ala Houdini ograniczały się do wyjmowania tajemnym sposobem jednej łapy. Poranek pokazał, że nasz Houdini poszedł dalej - nie jedna, a dwie łapki wolne i swobodne leżały elegancko na poduszce, podczas gdy kubraczek stanowił wyrafinowaną kreację typu majtki sięgające żeber. Rejon strategiczny był ciągle osłonięty i na szczęście Holison nie dał rady dopaść tego, co dopadnięte być absolutnienie nie może.

środa, 22 września 2010

... tak się przeciągać, taaak się przeciąąągać na rogu biurka, że tylko znienacka słychać gromkie ŁUBUDUUU... a kotek jak gdyby nigdy nic leży sobie niecały metr niżej, w pozie, w jakiej się prezentował przed przeciąganiem. Nawet nie była zdziwiona.

piątek, 17 września 2010

Póki co, prosimy o trzymanie kciuków za Holisonka - jest 2 dzień po sterylizacji, jak na razie wszystko goi się pięknie (tu personel spluwa przez lewe ramię i nadwyręża dłonie przy odpukiwaniu). Holisonek pokazuje, że czuje się dobrze, całkiem sympatycznie znosi zakubraczkowanie, co nie przeszkadza zabawiać się w Houdiniego i wyjmować sobie z kubraczka na przykład jedną łapę.

W tak zwanym międzyczasie Holisonek podrósł i... zafundował sobie i personelowi rujkę. Po czterech dniach działań holisonkowych, personel nucił na znaną melodię "Nie zna życia, kto nie przeżył kociej rujki". Boimy się zapytać, ale szlagier ten nucili chyba razem z personelem wszyscy sąsiedzi. Holisonek płuca ma zdrowe, głos donośny, a dodatkowo potrafiła znaleźć takie miejsce w domu, gdzie jej śpiewy brzmiały najlepiej i najgłośniej. Ten jakże wdzięczny okres się skończył, Holisonek pozbył się tego i owego, co Holisonkowi było niepotrzebne i teraz tylko czekamy, aż będzie można wyjąć szwy i zdjąć już na stałe kubraczek, który wprawdzie pięknie podkreśla smukłą figurę i kolor futerka Holisonka, ale główna zaiteresowana zdecydowanie preferuje pełen naturyzm.

 

Kotek patrzy sobie